Sycylia urzeka pogodą, klimatem, nastawieniem ludzi, jedzeniem, winem i słońcem. Aby odrobinę bardziej zagłębić się w smaki Sycylii, uciec troszkę od gwaru dużych miast i przyjrzeć się codziennym zwyczajom sycylijczyków wybraliśmy się do trzech miejscowości znajdujących się w górach La Madonie.

Gotowi do drogi? Ruszamy…

Dzisiaj będzie dużo o jedzeniu, zwyczajach i zaskakującym występie podczas obiadu…

Jako pierwsze odwiedzamy miasteczko Lascari. Małe urokliwe miejsce wypełnione po brzegi sycylijską tradycją. Zasada jest taka 😉 gdy ktoś pojawia się w miasteczku…wieści o przybyciu turystów roznoszą się z prędkością światła i zanim dojdziemy na drugi koniec uliczki Sinioriny wychodzą aby nas obejrzeć 😉

Mijamy po drodze kawiarenki, drobne sklepiki, aż docieramy do ławeczki, na której siedzi dwóch staruszków to miejska ławeczka starszyzny, tu zasiadają najstarsi mężczyźni każdy na swoim stałym miejscu od najstarszego do najmłodszego 😉 Dowiedzieliśmy się również, że po śmierci jednego z członków starszyzny jego miejsce zostaje przez miesiąc puste dla uczczenia pamięci i dopiero po tym czasie może zostać zajęte przez kolejnego staruszka 😉

Bella Donna przycupnęła na momencik 😉

Co prawda nowoczesność powoli wypiera tradycję jednak tutaj czas jeszcze na chwilę zwalnia i w sycylijskich domach nadal wszystko dzieje się jak Mamma kazała 😉 To ona odpowiada za dom, dzieci, posiłki. To ona wybiera synom żony i to ona mówi mężowi o czym powinien rozmawiać na ławeczce pod kawiarnią 🙂 Każda szanująca się Siniorina codziennie o 5:00 rano wywiesza na suszarkę (dodam, że suszarka mieści się w oknie;)) swoje świeżo wyprane białe majtki, na znak, że jest porządną panią domu i wszystko ma ogarnięte już o tak wczesnej porze 😉 Gdy wszystkie sąsiadki zobaczą już, że czyściutkie majtki wiszą 😉 bielizna jest szybko chowana i dzień toczy się dalej 🙂

Docieramy do tarasu widokowego, przy którym stoi malutki kościółek. Widok…hmmm tu chyba nie ma innych widoków niż takie…

 

Jedziemy dalej, kolejny przystanek Gratteri.

Kawa to jest to czego nam trzeba w tym momencie najbardziej. Kawiarenki są tutaj otwarte już od 5 – 6 rano. Zwyczajem jest zamawianie kawy jednej dla siebie a drugiej w tak zwanym zawieszeniu…

Dla kolegi, kogoś z rodziny, turysty, który przyjdzie później a tu już będzie czekał na niego aromatyczny napój 🙂

Miejscowość liczy sobie 1000 mieszkańców z czego tylko 5 to młodzi ludzie, miasteczko jest niezwykle ciche i spokojne. Docieramy na upragnioną kawkę i odpoczywamy chwilkę chroniąc się przed słońcem.

Wzmocnieni kawą wrzucamy kierunek Castelbuono, upał się wzmaga ale nie poddajemy się bez walki 😉 W końcu czeka na nas degustacja lokalnych nalewek z cytryny, mandarynki, cynamonu…

W Castelbuono produkowana jest manna nie ta z nieba 😉 ale równie intrygująca 😉

Manna to sok z jesionu, który ma bogate właściwości lecznicze, dietetyczne i odtruwające. Dodawana jest tutaj praktycznie do wszystkiego od miodów, kosmetyków po słodycze…

O i to nas interesuje najbardziej, zmierzamy bowiem bo słynnej cukierni Fiaskonaro aby spróbować słodkiej pasty z manną. Obłędnie dobra i leci ze mną do domu 🙂

Nasyceni informacjami i głodni trafiamy do małej restauracji w samych górach. Trafiamy, ze tak powiem idealnie i oby udało nam się takie chwile zachować w pamięci jak najdłużej. Muzyczka i włoskie przeboje na żywo, wyśmienite jedzenie, wino, tańce i śmiechy 🙂 Dla takich chwil warto żyć!!! Rozbawieni śpiewamy głośno kolejny włoski przebój gdy niespodziewanie od stolika wstaje młody mężczyzna i zaczyna śpiewać razem z sycylijskim muzykiem. Wszystkim zapiera dech…zresztą posłuchajcie co on z nami zrobił…

 

Pan jak się okazało jest tenorem z Zespołu Pieśni i Tańca “Śląsk”!!! Wielki głos, piękna chwila i łza na końcu oka…

Niepowtarzalna magia chwili…

 

Po tak intensywnym dniu pozostaje na tylko poszukać strefy ZEN 😉

Jak to powiedziała Madzia: “Wstydzić będziemy się w konfesjonale a nie na Sycylii” 😉

P.S. Ciekawostka ze świata mody? Bardzo proszę…

Czy wiecie, że mundury dla sycylijskich Carabinieri projektuje Dom Mody Prada 🙂

I jak tu nie kochać Włoch? 🙂