Lato w końcu trafiło i do nas ☀️😉 a wraz z nim sezon na plażowanie, stroje kąpielowe i drineczki z palemką. Przyszedł też czas na rozliczenie noworocznych postanowień, osiągnięć #projektplaża i innych obietnic katorżniczych ćwiczeń tak aby na plaży móc zaprezentować sylwetkę niczym z okładki magazynu „Shape” 😉

Dziewczyny bądźmy dla siebie dobre tego lata 🙂 Ideałów nie ma – totalny brak!!! Normalne kobiety są nieperfekcyjne, różne i zdecydowanie piękne 🙂

Oczywiście jestem za tym żeby o siebie dbać, jeść zdrowo, biegać ćwiczyć i żyć aktywnie ale szczęśliwie. Nie kosztem frustracji, że nie zgubiłam tych magicznych 5 kg 😉 i nie kosztem całej batalii kremów antycellulitowych, które zasilą nasze łazienkowe zasoby 😉

Cellulit, rozstępy były i będą bo każde ciało to inna historia, to przebyte ciąże i fakt, że zostałam mamą. Nie czuwa nade mną sztab trenerów personalnych, masażystów i średnio wierzę w cudowne porady, którymi zalewane jesteśmy każdego roku w stylu „Jak być piękną na lato?”…

Można wyglądać lepiej – zdecydowanie tak!!! Ale nigdy nie idealnie…

Dlatego wchodzimy na plażę nie wciągając brzucha, nie każda z nas musi się mieścić w rozmiar 34 😉 P.S. Słuchawki w uszy, książka do ręki i relax ☀️ Czytałyście już?

No i coś dla ucha 😊 🎧🎧🎧