Mr Right

Zabiegana mama trójki dzieci o życiu w nowej roli, o tym jak zacząć wszystko od nowa i nie zwariować...

Kosmiczny spacer…Etna

#lovesicily

#friendshipgoals

Kosmiczny spacer…Etna i Taormina

 

5:30 – pobudka, to wakacje?

Hmmm…TAK, przecież Etna czekać nie będzie 😉 a nie, ona tu zostanie to my musimy wrócić niebawem do rzeczywistości 😉

Szybkie śniadanie i ruszamy…

Docieramy na Etnę, najpierw kawa u stóp wulkanu, degustacja lokalnych miodów i pistacjowej nutelli 😊 dwa duże słoiki jadą ze mną do domu, nie mogłam się oprzeć tym cudom 👏

           

No to zaczynamy kosmiczny spacer na szczyt krateru tym bardziej ekscytujący bo Etna jest największym wulkanem w Europie, nieustannie pomrukującym bo czynnym. I tak noga za nogą wspinamy się otoczeni morzem czarnej lawy.  Z przygodami oczywiście, żartami, tysiącem fotek w między czasie i Madzią w skarpetkach i sandałach 😉 taka sytuacja 😻

                                                                   Lądowanie na księżycu jeszcze nigdy nie było tak tanie!!!

Widok z góry zapiera dech w piersi, zresztą zobaczcie sami…

                    

Znalazłam bratnie dusze w nieustannym robieniu fotek 🙂 Madziu Twoje profilówki są “the best” 😉 mamy ich więc niepoliczalną ilość ❤️ Będziemy miały co wspominać w jesienne wieczory 😉

Zostawiamy wulkan i ruszamy do małego miasteczka – Taormina.

Taormina jest miejscem kultowym. W Taorminie na wakacjach się bywa, bo tak trzeba, bo tak jest modnie 😉

Miasto rozpościera się na stromych zboczach okolicznych gór i uważane jest za najpiękniejsze na Sycylii. Nie sposób się nie zgodzić 🙂 choćby ze względu na obłędne widoki…

Odwiedzamy ruiny greckiego teatru, z którego murów rozpościera się widok na zatokę.

    

Jest niesamowicie wręcz gorąco, życie ratuje mocno zmrożona granita z sycylijskich pomarańczy, którą pijemy dzięki uprzejmości pewnej pani na schodach przed sklepikiem z pamiątkami. Idealna!!!

  

Z teatru powoli noga za nogą przez klimatyczne, gwarne miasteczko kierujemy się do miejskich ogrodów w poszukiwaniu cienia 😉 Miasto jest niezwykle kolorowe, pełno w nim symboli takich jak szyszka – znak dobrobytu arystokracji. Ściany budynków zdobią liczne mozaiki a z balkonów i budynków zwisają obłędnie kolorowe kwiaty.

              

W ogrodach znajdujemy długo wyczekiwany cień i chwilę na “chill out” 😉

No i czas wracać do autokaru, wstępujemy jeszcze do ulicznego baru na Arancini.

Pyszne kulki z ryżu, nadziewane farszem z pistacji i szynki ( do wyboru oczywiście 5 różnych wariacji), obowiązkowo panierka 😉 zdecydowanie mało fit ale przecież są wakacje, czas beztroskich małych grzeszków 😉

PS Pozdrawiamy panią Grażkę z autokaru, która zapomniała zabrać uśmiech na wakacje, mam nadzieję, że jeszcze kiedyś wyluzuje maszynę 😊👌😋 I uśmiechnie się bo warto…

P.S. Legenda głosi, że piękna dziewczyna z Taorminy zakochała się w chłopaku. Jednak po czasie okazało się, że Maur ma żonę i dzieci.Aby uniemożliwić chłopakowi wyjazd z miasta dziewczyna obcięła mu głowę. Wsadziła ją do doniczki na balkonie a w środku zasadziła bazylię. Roślina rosła tak bujnie, że sąsiedzi zaczęli lepić z gliny doniczki w kształcie głowy Maura, zazdroszcząc dorodności krzewów. Obecnie w miasteczku zadzierając głowę nieco do góry podczas spaceru napotkamy ozdobne doniczki w kształcie głów, wypełnione pięknymi kwiatami ❤️

P.S.Macie czasem tak, że spotykacie kogoś i wiecie, że nadajecie na tych samych falach? Ja mam tak teraz 😊❤️ Spotkałam uśmiechniętych, zadowolonych z życia, pełnych pozytywnej energii ludzi, dzięki którym ten wyjazd nabrał jeszcze więcej barw. Dwie Madzie, Tośka, Marcin, Marta, Seba 😉 Każdy z innego zakątka Polski a energia taka sama ❤️

Nic dodać nic ująć!!!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

© 2020 Mr Right — Powered by WordPress

Theme by Anders NorenUp ↑