Też tak macie? Marzycie o chwili ciszy, o tym żeby nikt choć przez chwilę nic do Was nie mówił, żeby nie potykać się o rozrzucone adidasy w pokoju i nie krzyczeć co wieczór – umyj zęby?

Na co dzień lubię mieć plan, pełna organizacja i podejście zadaniowe. W natłoku zajęć przy trójce dzieci i pracy tylko to nas ratuje 😉 I tak biegamy od poniedziałku do piątku od szkoły do pracy, na zajęcia i siłownię w między czasie rozwiązując tysiące mniejszych i większych problemów. Zawsze jest coś do zrobienia i przemyślenia. Mi tak w tym pędzie około połowy maja zaczynają wyładowywać się baterie tak zwanej matczynej mocy i cierpliwości 😉 nie wiem kto z nas bardziej czeka na wakacje dzieci czy ja? 😉

Marzy mi się wtedy popołudniowa kawa wypita w ciszy, pusty kosz na pranie, chwila w której mogę odpuścić i już nie biec dalej…

No i wreszcie są długo wyczekiwane wakacje, dzieci wyjeżdżają i upragniony wolny czas 😉 W tym roku rzeczywiście wykorzystałam ten moment aby naładować baterie sycylijskim słońcem 🙂

Ale wiecie co tęsknię za tymi moimi potworkami od momentu jak zamknęłam za nimi drzwi. Mamy tak mają prawda? Już bym ich przytuliła, wysłuchała wszystkich opowieści, nakarmiła i utuliła przed snem 🙂

Także maluchy zdecydowanie bardziej wolę mieć Was w domu, możecie do mnie mówić wszyscy w tym samym czasie a ja postaram się odpowiedzieć 😉 możecie kontrolowanie oczywiście bałaganić i się przekomarzać, możecie być głodni każdy o innej porze i wydzwaniać do mnie z pytaniem: “Mamuś gdzie jest mój czepek na basen?” 😉

Bez Was to nie to samo…

Wszystko byle w domu słychać było Wasz śmiech 🙂

P.S. Wczoraj usłyszałam: “Nie masz dzieci korzystaj, poleż sobie, odpocznij”

Hmmm…no to się położyłam 😉 wytrzymałam pół godziny i poszłam kosić trawnik, przesadziłam kwiaty w ogrodzie, upiekłam ciasto i zrobiłam kolację 😉

Czekolada jest dobra na wszystkie tęsknoty więc podrzucam przepis na obłędnie lecznicze brownie 🙂

https://www.kwestiasmaku.com/przepis/brownie-z-kremem-jogurtowym-i-truskawkami

Moje wygląda tak 🙂

Kolacja dla mamy? Czemu nie…zawsze można się z kimś podzielić jak zasłuży 😉

Szybko i pysznie:

400 g krewetek

1 ząbek czosnku

1 limonka

1 mango

6 łyżek oliwy z oliwek

1 papryczka chilli

1 łyżeczka cukru trzcinowego

2 cm imbiru

młody szpinak

2 łyżki posiekanej dymki

No to do dzieła:

Do krewetek dodałam posiekany imbir i czosnek, 3 łyżki oliwy, sól i pieprz, posiekaną papryczkę chilli i sok z limonki. Tak zamarynowane krewetki odstawiłam do lodówki na pół godziny. W między czasie obrałam i pokroiłam mango w paseczki.

Na patelni rozgrzałam 3 łyżki oliwy i podsmażyłam mango przez chwilę, dodałam krewetki z marynatą i smażyłam dalej przez 3 minuty.

I gotowe, szpinak na talerz, wykładamy krewetki, posypujemy dymką i smacznego!!!

Jakoś sobie miejsca nie mogę dzisiaj znaleźć, byle do soboty…