“Jeśli chcesz rozśmieszyć Boga, opowiedz mu o swoich planach na przyszłość” – Woody Allen

Tak, zdecydowanie tak mogę zacząć podsumowanie wyjazdu na Sycylię 🙂

Planem A był wyjazd nad jezioro, który tak szybko jak się pojawił tak szybko upadł i powiem Wam szczerze tak miało być, bo nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło. W ciągu kilku godzin podjęłam decyzję o wprowadzeniu w życie planu B – Sycylia i z czystym sumieniem mogę stwierdzić, że to były wakacje życia 🙂

Nie pamiętam kiedy tak intensywnie wypoczęłam, nie pamiętam kiedy tak beztrosko się śmiałam, nie pamiętam kiedy byłam tak psychicznie sama ze sobą…

Czas, który uzmysłowił mi, że mogę wszystko, że trzeba się bać ale tylko umiarkowanie 😉 i że szkoda tracić choćby sekundy z mojego życia na nieszczere relacje, puste przyjaźnie i niezdecydowanych facetów…

A to wszystko za sprawą grupki ludzi, która przypadkowo spotkała się przy stoliku w małej sycylijskiej knajpce. Niesamowite jest to, że tysiące kilometrów od domu przysiadasz się do stolika zupełnie obcych ludzi, zaczynacie rozmawiać i okazuje się, że nie możecie skończyć 😉 rozmawiacie, śmiejecie się, spędzacie razem czas, zupełnie inni ale z tą samą życiową energią 🙂

Madzia, Madzia 😉 , Tośka, Marcin, Marta, Seba bez Was ten urlop to nie byłoby to samo i oby te nasze sycylijskie rozmowy trwały i trwały… 🙂

Madzia zarażająca śmiechem i Madzia, dzięki której na blogu oglądacie zdjęcia z wyprawy :), Tośka i jej lekki nastoletni bunt 😉 Marcin pseudonim Pasza 😉 cierpliwość godna podziwu bo z “babami” łatwo czasem nie jest 😉 Marta niby spokojna ale z ciętą ripostą, bardzo ciętą 😉 Seba opanowany ale do czasu 😉

Serio jutro jest poniedziałek? 😉

W sumie to może być i poniedziałek, baterie naładowane po sam czubek kapelusza 🙂 można pracować i zmagać się z nowym tygodniem 🙂

P.S. Wczoraj popołudniu wybrałyśmy się z dziewczynami do Cefalu, pobliskiego miasteczka po sycylijskie smakołyki 🙂 To tylko część moich zdobyczy:

Marmolada z opuncji, solona ricotta, oliwa z oliwek, pesto z pistacji, nutella pistacjowa, pasta z manny i regionalne wino Grillo 🙂 8 kg nadbagażu ale smaki Sycylii zawitały do Gdyni 🙂

Kilka fotek z Cefalu, nie miałyśmy za dużo czasu ale pasta di Norma zjedzona 🙂

   

Życie jest jedno więc róbcie sobie małe przyjemności, dbajcie o przyjaźnie, pamiętajcie o uśmiechu, a w zanadrzu zawsze chowajcie plan B tak na w razie czego 😉