Jak tam moje zabiegane kobiety?

O czym myślcie przed zaśnięciem?

Gdy noc zabiera dzień i wydawałoby się, że cisza w domu powinna nas delikatnie uspokoić to my niejednokrotnie kręcimy się i wiercimy, liczymy baranki czy tam inne zwierzęta 😉 i przeprowadzamy analizę zdarzeń!!!

Często tak mam, że kładę się do łóżka niby zaciskam powieki i tak 3 sekundy przed zaśnięciem coś mi się przypomni i wtedy nie pomaga już chłodna kołdra i cisza…

Wtedy kręcąc się i wiercąc myślę sobie, że my kobiety nawet nocą nie potrafimy zwalniać i zanim zapadniemy w objęcia Morfeusza załatwimy w myślach tysiąc spraw, które nie potrzebują odpoczynku…

Ugotujemy obiad na następny dzień, zaplanujemy wieczór z wyczekanym ukochanym ;), zapłacimy rachunki, zrobimy listę zakupów, umówimy wizytę u dentysty i kupimy dzieciom buty. Zdążymy zaplanować kolejny dzień w pracy, weekend z dziećmi i wyjazd służbowy 🙂 Zdążymy przejść na dietę i utwierdzić się w przekonaniu, że rano pójdziemy biegać 😉

…a może tak…

Kiedy noc zabiera dzień a w oknach opadają rolety, to o czym myślimy przed snem zależy od tego obok kogo zasypiamy 🙂

I w związku z powyższym życzę Wam abyście przed snem nie myślały o niczym oprócz bujania w obłokach 🙂

#sweetdreams

P.S. Na dobry sen 🙂

The best things in life are unseen. That’s why we close our eyes when we kiss, laugh and dream.